OLGIERD PIKIEWICZ „TRZY PARY ŻÓŁTYCH SKARPETEK”

Galeria Baszta oraz Zbąszyńskie Centrum Kultury
serdecznie zapraszają na wystawę prac:

OLGIERDA PIKIEWICZA
„TRZY PARY ŻÓŁTYCH SKARPETEK”

Wernisaż: 8 KWIETNIA godz. 17:00
Park Miejski w Zbąszyniu, Galeria Baszta

 

WYSTAWY INDYWIDUALNE

1993  „STRUKTURA POWIERZCHNI” ŁAZIENKI KRÓLEWSKIE, WARSZAWA
1994  GALERIA „WEGA”, WARSZAWA
GALERIA IRENE SAGAN „MŁODZI MALARZE Z POLSKI” ,ESSEN, NIEMCY
1996  GALERIA „BWA”, SKIERNIEWICE
GALERIA „BOGORIA”, WARSZAWA
BIBLIOTEKA PUBLICZNA, SKIERNIEWICE
1997  KONSULAT R.P. NOWY JORK, USA
1998  POLESKI OŚRODEK SZTUKI, GALERIA 526, ŁÓDŹ
2000  GALERIA „OTWARTE KOŁO ”, URZĄD GMINY WARSZAWA WILANÓW
2001  „MIASTO TAŃCZĄCYCH KUKIEŁEK” ZÜRICH – EMBRACH SZWAJCARIA
2003  „NA DRUGIM BRZEGU TĘCZY ”, GALERIA DELFINY WARSZAWA
2006  „PIKIEWICZ MALARSTWO”, GALERIA ZERO, BARCELONA, HISZPANIA
„KURTYNA WYOBRAŻNI”, GALERIA TRAFFIC, WARSZAWA
2008  „STAN SKUPIENIA”, KONFEDERACJA PRACODAWCÓW POLSKICH, WARSZAWA
2009  „DWA ŚWIATY”, GALERIA ŚLAD EŁK
2015  „DRZWI” JAKO PRZEDMIOT UŻYTKOWY SYMBOLICZNYM ODNIESIENIEM MOJEJ DUSZY, GOERLITZ NIEMCY
2016  „TRZY PARY ŻÓŁTYCH SKARPETEK” GALERIA BASZTA, ZBĄSZYŃ

WYSTAWY ZBIOROWE

1989  GALERIA „DOLNA VOLTA”, WARSZAWA
1990  TARGI SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ,GDAŃSK
1991  GALERIA „PKZ”, WARSZAWA
1992  GALERIA „ARCHE NOACH” /GRUPA ŚWIAT/, WARSZAWA
AUKCJA OBRAZÓW „ROTARY CLUB” HOTEL EUROPEJSKI, WARSZAWA
GALERIA „WIMMENUM” – „WSPÓŁCZESNA SZTUKA Z WARSZAWY”, HOLANDIA
1993  GALERIA „SD”, WARSZAWA
1994  PAŁACYK SZUSTRA, „WTM”, WARSZAWA
1995  GALERIA IRENE SAGAN, „WYSTAWA URODZINOWA” ESSEN, NIEMCY
1996  GALERIA PREZYDENTA MIASTA HAJDUSZOBOSZLO – WĘGRY,
GALERIA MALINY NAJDEK , WARSZAWA
1997  CHATELAILLON PLAGE, FRANCJA
1998  GALERIA „BWA”, SKIERNIEWICE
GALERIA „ŚCIANA”, URZĄD WOJEWÓDZKI TARNÓW
1999  KAMERALNY PRZEGLĄD PLENEROWY, BROWARY WARSZAWSKIE S.A.
GALERIA AKTYN – PREZENTACJA DZIEŁ SZTUKI NA FUNDACJE WARSZAWSKIEGO HOSPICJUM
GALERIA „BWA” SKIERNIEWICE
2000  GALERIA „BWA” SKIERNIEWICE
2003  STUDIO BEMA 65 WARSZAWA
2006  HOTEL ANDERS STARE JABŁONKI
2007  GALERIA EE FINEART CAMBRIDGE WIELKA BRYTANIA ,TARGI SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ
2009  GALERIA EE FINEART CAMBRIDGE WIELKA BRYTANIA ,TARGI SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ
2010  GALERIA EE FINEART CAMBRIDGE WIELKA BRYTANIA ,TARGI SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ

 

 

O OBRAZIE I KOLORZE

Obraz jest przestrzenią zamkniętą, wibrującą ścieraniem się świateł, zależnością koloru, faktury, przenikaniem płaszczyzn wzajemnie się dopełniających, aż wreszcie napięciem emocjonalnym drażniącym  niepokojąco oko.
Jest dominatem w przestrzeni, określającym współzależności płaszczyzn pustych i skaleczonych nicością.
Nie chodzi tu o dominację fizyczną jako płaszczyzny, lecz o epifaniczne dostrzeganie koloru i podporządkowanie otaczających  brył jako współotaczających elementów obrazu.

Oko ludzkie zwraca szczególną uwagę na kolor lub jego dysonans  zarówno w życiu jak i przede wszystkim przyrodzie, jest to podniecające uczucie wrażliwości człowieka na jasne i niczym niezmącone barwy.
Istnieją obrazy dopełniające napięcia przepełnione szczęśliwością koloru, zawieszone w przestrzeni oddzielnie współgrają ze sobą tworząc niepowtarzalny smak wzajemnych zależności.

 

Obraz nie jest jedynie płaszczyzną wypełnioną farbami, jest przede wszystkim opowieścią o życiu, działaniu, doświadczaniu języka świata nas otaczającego, jak również rozważaniem nad istotą istnienia, dogłębną analizą światła , współzależności pomiędzy sferą duchową a cielesną, aż wreszcie dopełnieniem emocji i energii , które posiadamy.
Analizując kompozycję powstałego dzieła mam pewność , iż przemyślane i zaczerpnięte z życia obrazy, zastygłe w kadrach, pojawiają się nieuchronnie w postaci werbalnej na płaszczyźnie, dopełniając się wzajemnie napięciami kolorystycznymi.
Dobry obraz to taki, który emanuje prostotą intencji, nieskrępowaną energią, nie jest oszukaństwem, namalowanym dla poklasku, czyli w istocie najprostszy a zarazem najtrudniejszy czysty obraz umysłu i ducha twórcy.

                                                                                                                                                                                                                            Olgierd Pikiewicz

Comments are closed.